<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561</id><updated>2012-02-16T19:06:58.274-08:00</updated><title type='text'>Absurdalna cisza</title><subtitle type='html'>Czysta poezja!</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>19</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-3785535256511562994</id><published>2010-10-17T04:16:00.000-07:00</published><updated>2010-10-17T04:16:06.644-07:00</updated><title type='text'>"Zjeby cz. I cz. 1"</title><content type='html'>Odnalazłem zaginiony rękopis, napisany dawno temu, zapomniany. To aktualnie ostatni wiersz, jaki z Markiem napisaliśmy. Mam ochotę zjeść arbuza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciemnej mej wyprawy etap, czas&lt;br /&gt;Otworzyć w otchłań właz.&lt;br /&gt;Tam gdzieś zjebów jest kolebka.&lt;br /&gt;Trzeba by mieć zjebka ździebka,&lt;br /&gt;Żeby się przedostać w serce&lt;br /&gt;mroku. Kamień w nerce&lt;br /&gt;mnie uwierać zaczłął&lt;br /&gt;wielce. Żaden ze mnie maczo,&lt;br /&gt;Więc przyznaję się do wady.&lt;br /&gt;Na te sprawy nie ma rady.&lt;br /&gt;W takiej chwili! Przed potyczką&lt;br /&gt;Wspomagałem się perliczką.&lt;br /&gt;Jednak nie mam jej przy sobie.&lt;br /&gt;O ja biedny! Co ja zrobię?&lt;br /&gt;Muszę radzić sobie jakoś.&lt;br /&gt;Mam ja jeszcze czipsy tacos.&lt;br /&gt;Wsypię trutkę i podrzucę,&lt;br /&gt;By je zjadły zjebów kuce,&lt;br /&gt;Zniszczę im ucieczki drogę,&lt;br /&gt;Bo ich wszystkich zabić mogę.&lt;br /&gt;Żaden zjeb mi zwiać nie zdoła.&lt;br /&gt;Hen, przede mną czarcie koła.&lt;br /&gt;Armie zjebów się panoszą,&lt;br /&gt;Czarną moc ze sobą noszą.&lt;br /&gt;W głowach ich umysły nikłe&lt;br /&gt;Kminią rzeczy wręcz niezwykłe.&lt;br /&gt;Łatwo ich przechytrzyć zdołam.&lt;br /&gt;Potrzebuję więc dwa koła,&lt;br /&gt;Jedno większe od drugiego,&lt;br /&gt;Od wózka Hawkingowego &lt;br /&gt;jedno, no a drugie&lt;br /&gt;Połączone z wielkim pługiem.&lt;br /&gt;Powiem do nich: Tłuki patrzcie!&lt;br /&gt;Za swe czyny niecne płaćcie!&lt;br /&gt;Czas na atak! Już szarżuję!&lt;br /&gt;Pług im palcem pokazuję!&lt;br /&gt;Odwróciłem ich uwagę,&lt;br /&gt;Zamachuję swoją knagę,&lt;br /&gt;Rozłupuję zjebom czaszki,&lt;br /&gt;A tam pustki, jakieś trzaski,&lt;br /&gt;Elektryczne spięcia, głosy.&lt;br /&gt;Koszę zjebów niczym kłosy,&lt;br /&gt;Siejąc zamęt i cierpienie.&lt;br /&gt;Pozostały tylko cienie.&lt;br /&gt;Zrozumiałem, że na pokaz to wszystko.&lt;br /&gt;Czas zniszczyć Mega-Zjebisko.&lt;br /&gt;Ale to już jest wyzwanie.&lt;br /&gt;Trzeba mi skołować banię,&lt;br /&gt;Bo na trzeźwo tam nie wejdę.&lt;br /&gt;Dzwonię do swojego bejbe:&lt;br /&gt;"Przynieś mi Leżajsków sześć!&lt;br /&gt;Po nich z ust magiczna treść&lt;br /&gt;wypływa. Potrzebuję ich na teraz."&lt;br /&gt;Dziewczę mówi: "Już się zbieram."&lt;br /&gt;Siadam, czekam na dostawę.&lt;br /&gt;Ta mi niesie w ręku kawę.&lt;br /&gt;Mówię: "Co jest kurwa do cholery?&lt;br /&gt;Miałaś przynieść piwa cztery!&lt;br /&gt;Ty kretynko! Ty ubocie!&lt;br /&gt;Wsadzę ryj Twój pod paprocie!&lt;br /&gt;Może jesteś jedną z tamtych?&lt;br /&gt;Słuchasz new-wave progress country?&lt;br /&gt;Ty zdradziecka, wredna bladzio!&lt;br /&gt;Jesteś z tych, co wszystkim wadzą!&lt;br /&gt;Chcę być sam, więc wypierdalaj!&lt;br /&gt;Umrzyj! Patrz! O tam jest skała!&lt;br /&gt;Skocz se z niej na łeb na beton,&lt;br /&gt;Niechaj skok Twój będzie meta.&lt;br /&gt;Skończysz marnie tę wyprawę, &lt;br /&gt;Choć byłaś u celu prawie."&lt;br /&gt;Na skale stanęła, w dół spojrzała,&lt;br /&gt;Susa dała, bo się bała,&lt;br /&gt;I uciekła hen za góry.&lt;br /&gt;Zdrajca chroni własnej skóry.&lt;br /&gt;Ważną lekcję wyciągnąłem,&lt;br /&gt;By nie chować się za stołem,&lt;br /&gt;Jak dać ciała, to z honorem,&lt;br /&gt;Dalszą podróż więc podjąłem...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-3785535256511562994?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/3785535256511562994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/10/zjeby-cz-i-cz-1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/3785535256511562994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/3785535256511562994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/10/zjeby-cz-i-cz-1.html' title='&quot;Zjeby cz. I cz. 1&quot;'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-3919810170860610161</id><published>2010-02-07T00:31:00.000-08:00</published><updated>2010-02-07T00:36:43.190-08:00</updated><title type='text'>"Zjeby cz. I" czyli epopeję czas zacząć.</title><content type='html'>PROLOG&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Płomienista rankiem rosa.&lt;br /&gt;Na biologii będzie kosa.&lt;br /&gt;W wieczór księżyc sieje blaskiem,&lt;br /&gt;Ktoś się chwali nowym kaskiem.&lt;br /&gt;Nocą miesiąc za chmurami,&lt;br /&gt;Śnieg mi skrzypi pod nogami.&lt;br /&gt;Mróz przenika do mych myśli,&lt;br /&gt;Mówi o tych, co już pryśli.&lt;br /&gt;Dawno temu za równiną&lt;br /&gt;Jadłem curry z cielęciną.&lt;br /&gt;Groza pękła siejąc zamęt,&lt;br /&gt;Strach na papier lał atrament.&lt;br /&gt;Za zagrodą rechotało&lt;br /&gt;Zgniłe Irlandczyka ciało.&lt;br /&gt;Ciarki plecy me zmarszczyły,&lt;br /&gt;Wilki tuż za lasem wyły.&lt;br /&gt;Trup zaczynał pachnieć z lekka.&lt;br /&gt;W dali zrujnowana mekka,&lt;br /&gt;Podążyłem w jej kierunku&lt;br /&gt;By doszukać się ratunku.&lt;br /&gt;Przez mgły przejść nie lada&lt;br /&gt;Jest wyzwanie, temu biada&lt;br /&gt;Kto topielca pozna gniew.&lt;br /&gt;Przeżyje ten, co zimną krew&lt;br /&gt;Zachowa, Bo moc czarcia jest niezwykle&lt;br /&gt;Wielka. Skończysz bracie marnie w piekle.&lt;br /&gt;Uciekaj, uciekaj, bo może być gorzej!&lt;br /&gt;Prędzej, dalej, bo sen trupi zmorze!&lt;br /&gt;Rzeka dawno już pod horyzontem,&lt;br /&gt;Niedaleko domy z popękanym gontem.&lt;br /&gt;Z okien zerkają oczy błyszczące.&lt;br /&gt;Wschodzi słońce, lecz zachodzące,&lt;br /&gt;Bo czerwone, niczym barszcz rozlany,&lt;br /&gt;Niczym w ubojni krwią skąpane ściany.&lt;br /&gt;Zmierzam wciąż, na strach nie bacząc,&lt;br /&gt;I przed samym sobą się tłumacząc,&lt;br /&gt;Walczę, z drugim mym obliczem.&lt;br /&gt;Swych porażek już nie liczę.&lt;br /&gt;W dali widzę cel wędrówki.&lt;br /&gt;Jakieś światła, małe główki&lt;br /&gt;Wyłaniają się z czarnej otchłani.&lt;br /&gt;Mam misję, więc strach mnie nie otumani.&lt;br /&gt;Zniszczę w końcu tych, co wszystkim kadzą.&lt;br /&gt;Zło nie może rządzić władzą.&lt;br /&gt;Cel uświęci wszystkie środki;&lt;br /&gt;Zmiażdżę zjebów po zarodki.&lt;br /&gt;Mam inwentarz hojny w sumie:&lt;br /&gt;Cztery deski z pięciu trumien.&lt;br /&gt;Każda z nich ma moc przeczarną:&lt;br /&gt;Nie poddają się Husqvarnom.&lt;br /&gt;Deski z trumien to: Einsteina,&lt;br /&gt;Pitagorasa, Sokratesa - ale ta marna,&lt;br /&gt;Do Romea i Julii czwarta należy,&lt;br /&gt;Bo miłość zjebom włos na głowie jeży.&lt;br /&gt;Mam ja jeszcze kółko od wózka Hawkinga,&lt;br /&gt;I piłkę Spaldinga od Yao Minga.&lt;br /&gt;Wielki zakon stoi przed oczyma moimi.&lt;br /&gt;Sam go, kurwa, zniszczę, choć jest olbrzymi!&lt;br /&gt;Pukam w drzwi uprzejmie, dzwoneczkiem dzwonię,&lt;br /&gt;Słyszę zgrzyty zębatek, przed strachem się bronię.&lt;br /&gt;Wrota otwarte, Przede mną stoją&lt;br /&gt;Zjeby wielgachne. W oczach mi dwoją&lt;br /&gt;Się ich maczugi. Mówię im tak:&lt;br /&gt;Zjebie jeden i drugi, patrzcie, ptak!&lt;br /&gt;Spojrzeli na księżyc, a ja tymczasem&lt;br /&gt;Sprawiłem, że każdy z nich został złamasem.&lt;br /&gt;Deski zużyłem, więc dalej zmierzam,&lt;br /&gt;I spotykam wielkiego, zjebanego jeża.&lt;br /&gt;Miałem sposób, o którym wspominać nie warto,&lt;br /&gt;W każdym razie jeżem podłogi wytarto.&lt;br /&gt;Zagłębiam się wgłąb głębi otchłani,&lt;br /&gt;Gdzie panują zapomniani przez świat tyrani.&lt;br /&gt;Tym sposobem kończy się prolog,&lt;br /&gt;Lecz, bynajmniej, nie cały monolog.&lt;br /&gt;Na temat tej historii jeszcze wiele znam treści,&lt;br /&gt;Więc to jeszcze nie koniec tej całej opowieści...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-3919810170860610161?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/3919810170860610161/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/02/zjeby-cz-i-czyli-epopeje-czas-zaczac.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/3919810170860610161'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/3919810170860610161'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/02/zjeby-cz-i-czyli-epopeje-czas-zaczac.html' title='&quot;Zjeby cz. I&quot; czyli epopeję czas zacząć.'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-4710636365192210666</id><published>2010-01-28T07:21:00.000-08:00</published><updated>2010-01-28T07:21:43.889-08:00</updated><title type='text'>Dziwaczna żółć płodnie wyraszcza</title><content type='html'>Na łikendzie poszalałem;&lt;br /&gt;Piłem, jadłem, spałem, srałem,&lt;br /&gt;Wiele rzeczy się zdarzyło,&lt;br /&gt;Ktoś tam się zaraził kiłą.&lt;br /&gt;Sumarycznie jednak wporzo,&lt;br /&gt;Choć mi sąd i paka grożą.&lt;br /&gt;Jak się bawić, to na maxa!&lt;br /&gt;Mi nie straszna żadna kraksa!&lt;br /&gt;Rzecz mnie jedna jednak gnębi:&lt;br /&gt;W pace dać się poznać wgłębi,&lt;br /&gt;Wiecie o co się rozchodzi.&lt;br /&gt;Żeby jednak nie zamodzić,&lt;br /&gt;Jasno wszystko więc wyjaśnię:&lt;br /&gt;Im jest głębiej, tym jest ciaśniej.&lt;br /&gt;Ważna strona jest konfliktu,&lt;br /&gt;Więc potrzeba mi dystryktu,&lt;br /&gt;Żebym wiedział na czym stoję.&lt;br /&gt;Kałach wezmę i naboje,&lt;br /&gt;Będę strzelał... zgadnij w kogo ;)&lt;br /&gt;Zjebów jest obok mnie mnogo.&lt;br /&gt;Ale to są są skurwysyny,&lt;br /&gt;Wywiózłbym ich w namorzyny!&lt;br /&gt;Niech się chuje tam błąkają!&lt;br /&gt;I niech jęczą i płakają!&lt;br /&gt;Jam tymczasem jest wesoły,&lt;br /&gt;Bo poszedłem dziś do szkoły.&lt;br /&gt;Miałem matmę, mam biologię,&lt;br /&gt;Lecz nie jestem ekologiem.&lt;br /&gt;No i liczyć nie potrafię,&lt;br /&gt;Nawet łaty na żyrafie.&lt;br /&gt;Często czuję się jak łom.&lt;br /&gt;Zanim zjem, to często srom.&lt;br /&gt;Gwaro widać władam chwacko,&lt;br /&gt;Gwaro ładno, acz buracko!&lt;br /&gt;Choć nie byłem nigdy na wsi,&lt;br /&gt;Choć nie jadłem gorzkich wafli,&lt;br /&gt;Mogę jednak mówić śmiało,&lt;br /&gt;Że po prostu mnie zatkało&lt;br /&gt;Gdy ujrzałem jak się doi.&lt;br /&gt;To jak oblężenie Troi!&lt;br /&gt;Podpatrzyłem za to konia,&lt;br /&gt;Za oborą walił konia.&lt;br /&gt;Kura jaj se dziobała,&lt;br /&gt;Gęś natomiast nie gęgała.&lt;br /&gt;Więc zwróciłem moje myśli&lt;br /&gt;Na tych, którzy stąd już wyszli.&lt;br /&gt;Dokąd oni się udali?&lt;br /&gt;Czyżby jakiś cynk dostali?&lt;br /&gt;Ktoś im palnął jakiś beton.&lt;br /&gt;Brak ich może być zaletą:&lt;br /&gt;Więcej miejsca do siedzenia.&lt;br /&gt;Więcej gówna do jedzenia.&lt;br /&gt;Widać to zalety żadne.&lt;br /&gt;Z nudów zaraz chyba padnę.&lt;br /&gt;Zrobiłbym coś debilnego,&lt;br /&gt;Zjeba jebnął niejednego,&lt;br /&gt;Albo budyń zjadł z marchewką,&lt;br /&gt;"Yż ty kur...!" wołał z Ewką,&lt;br /&gt;Łamał kości bezkręgowcom,&lt;br /&gt;Wyjadł mak wszystkim makowcom.&lt;br /&gt;I naskrobać to w pamiętnik,&lt;br /&gt;Wsadzić lewe w prawoskrętnik,&lt;br /&gt;Szurnąć paszczą w szczurze szczyny,&lt;br /&gt;Wkraść się do domu Boryny,&lt;br /&gt;Zgarnąć troszkę kapuśniaka,&lt;br /&gt;I nasikać do chodaka.&lt;br /&gt;Taki łobuz jestem trochę,&lt;br /&gt;Więc o ścianę rzucam grochem&lt;br /&gt;I powstają niezłe rzygi.&lt;br /&gt;Dziwnie pachną, jak ostrygi.&lt;br /&gt;Co za bania, co za młot,&lt;br /&gt;Trzeba by postawić płot,&lt;br /&gt;By od kału się odgrodzić.&lt;br /&gt;Kał ci może myśl zasmrodzić.&lt;br /&gt;Bądź ty mądry w grupie zjebów.&lt;br /&gt;Gdy ci zjeby zrobią rebus,&lt;br /&gt;Wcale się nie zastanawiaj:&lt;br /&gt;Kebab z mózgów psich zamawiaj!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-4710636365192210666?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/4710636365192210666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/01/dziwaczna-zoc-podnie-wyraszcza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/4710636365192210666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/4710636365192210666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/01/dziwaczna-zoc-podnie-wyraszcza.html' title='Dziwaczna żółć płodnie wyraszcza'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-2606826355319194037</id><published>2010-01-28T07:02:00.000-08:00</published><updated>2010-01-28T07:02:18.117-08:00</updated><title type='text'>Rozporowy gips wielce chachmęci.</title><content type='html'>Młodocianym z rana słabo&lt;br /&gt;Upierdalać nóżki krabom.&lt;br /&gt;I chorągiew żąć na wietrze,&lt;br /&gt;Trzymać ryj na szybie w metrze.&lt;br /&gt;Począteczek dziś jest niebywały,&lt;br /&gt;Wpełzam skruszony pod skały,&lt;br /&gt;I zaczynam z sensem pisać,&lt;br /&gt;A sens na mnie pisze disa!&lt;br /&gt;Wyleciałem z rykiem, z płaczem,&lt;br /&gt;Baran beczy, wrona kracze,&lt;br /&gt;A ja rzężę cichym głosem,&lt;br /&gt;Bo zapchałem się kokosem.&lt;br /&gt;Ktoś tymczasem na biegunie&lt;br /&gt;W zwłoki martwej foki splunie.&lt;br /&gt;Matka foczki łzę uroni,&lt;br /&gt;W zimnej oceanu toni&lt;br /&gt;Pływać będzie nieszczęśliwa.&lt;br /&gt;Taka sytuacja krzywa!&lt;br /&gt;Na o pandy, tamte, z Azji,&lt;br /&gt;W głowie swej ni krzty fantazji;&lt;br /&gt;Podjebały małpom liście!&lt;br /&gt;A miały bananów kiście!&lt;br /&gt;Ale one: "Nieee! Niedobre!"&lt;br /&gt;Takie te pandziunie krnąbrne!&lt;br /&gt;Jednak małpki są zaradne,&lt;br /&gt;Jak wykminią coś, to padnę.&lt;br /&gt;Inna sprawa jest z łosiami,&lt;br /&gt;Łosie kminią porożami.&lt;br /&gt;Więc jak spotkasz łosia w domu&lt;br /&gt;Nie sporządzaj soku z klonu,&lt;br /&gt;Daj mu piwa i szampana,&lt;br /&gt;W moment padnie na kolana.&lt;br /&gt;A jak klonu spije ździebko&lt;br /&gt;W ustach zrobi mu się lepko,&lt;br /&gt;Wpadnie w furię, zacznie hasać.&lt;br /&gt;Łoś to przecież tęga masa!&lt;br /&gt;Sposób jeden jest jedyny:&lt;br /&gt;W łeb mu zapierdolić z szyny!&lt;br /&gt;Łosoś zaś, to spoko zwierzę,&lt;br /&gt;Wszystko robi w dobrej wierze,&lt;br /&gt;Jednak jeden ma negatyw:&lt;br /&gt;Do Kodaka nosi statyw,&lt;br /&gt;Chociaż aparatu nie ma,&lt;br /&gt;Nosi go wołami trzema.&lt;br /&gt;Woły to dopiero mają!&lt;br /&gt;Na czworaka się ruchają!&lt;br /&gt;Kuca jeden, kuca drugi,&lt;br /&gt;Wyginają się framugi,&lt;br /&gt;Igły z sosen odpadają,&lt;br /&gt;Obydwoje się spuszczają,&lt;br /&gt;Eksploduje moc rozkoszy,&lt;br /&gt;Wszystkie to wiewiórki płoszy.&lt;br /&gt;Wiewióreczka niezła laska,&lt;br /&gt;Ogon jej działa jak podpaska.&lt;br /&gt;A korniki, szczwane dziady,&lt;br /&gt;Jedzą drzewa na obiady!&lt;br /&gt;Jeszcze cwańszy jest dzięciołek,&lt;br /&gt;Pierdolony w dupę kołek,&lt;br /&gt;Napierdala, aż łeb boli!&lt;br /&gt;I wpierdala aż do woli!&lt;br /&gt;Biegnę chuja w łeb ustrzelić,&lt;br /&gt;Czaszkę kosą mu podzielić.&lt;br /&gt;Mózgiem wysprejować ściany,&lt;br /&gt;Zrobić z dupy mu organy.&lt;br /&gt;Jeszcze dobić lewatywą,&lt;br /&gt;Ryj namazać mu pokrzywą.&lt;br /&gt;Spalić, osrać, pozamiatać,&lt;br /&gt;Już zostawić, już nie latać.&lt;br /&gt;Jeszcze coś w tym lesie wkurwia:&lt;br /&gt;Nie ma tam żadnego żółwia!&lt;br /&gt;Ona tak się śmiesznie grzmocą.&lt;br /&gt;Dobrze by tak leśną nocą&lt;br /&gt;Taką parkę żółwi słyszeć.&lt;br /&gt;Wkroczyć cicho w ich zacisze,&lt;br /&gt;Seks ich nagrać na kamerę.&lt;br /&gt;Koniec przypadł na makrelę:&lt;br /&gt;Dobra jest makrela, zdrowa,&lt;br /&gt;Leśna rybka spod Mrągowa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-2606826355319194037?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/2606826355319194037/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/01/rozporowy-gips-wielce-chachmeci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/2606826355319194037'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/2606826355319194037'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/01/rozporowy-gips-wielce-chachmeci.html' title='Rozporowy gips wielce chachmęci.'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-4352093480151947163</id><published>2010-01-25T11:42:00.000-08:00</published><updated>2010-01-25T11:49:48.361-08:00</updated><title type='text'>Świnka palacz</title><content type='html'>Bo czasem naprawdę nie wiadomo, co napisać na kartkówce z historii :P&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.tinypic.com"target="_blank"&gt;&lt;img src="http://i50.tinypic.com/n3b6rp.jpg"border="0" width="450" height="340" alt="Image and video hosting by TinyPic"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-4352093480151947163?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/4352093480151947163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/01/swinka-palacz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/4352093480151947163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/4352093480151947163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/01/swinka-palacz.html' title='Świnka palacz'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i50.tinypic.com/n3b6rp_th.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-7720878502761218579</id><published>2010-01-19T05:50:00.000-08:00</published><updated>2010-01-19T05:55:13.048-08:00</updated><title type='text'>Maupy</title><content type='html'>A dziś, coś z zupełnie innej beczki, obrazek, który stworzyliśmy:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.tinypic.com" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://i49.tinypic.com/f4ljja.jpg" border="0" alt="Image and video hosting by TinyPic"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-7720878502761218579?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/7720878502761218579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/01/maupy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/7720878502761218579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/7720878502761218579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2010/01/maupy.html' title='Maupy'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://i49.tinypic.com/f4ljja_th.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-5685991418732742838</id><published>2009-12-08T07:03:00.000-08:00</published><updated>2009-12-08T10:37:57.097-08:00</updated><title type='text'>Plugawa uszczelka nagminnie wyważa</title><content type='html'>Niechaj start dziś będzie metą,&lt;br /&gt;W nos se zajebałem fetą,&lt;br /&gt;W dupę se sypnąłem koksem,&lt;br /&gt;Pocisnąłem w brwi botoksem.&lt;br /&gt;Jestem gotów na spotkanko,&lt;br /&gt;Z moją damą git-ruchanko.&lt;br /&gt;Wpierw lubrykant muszę kupić,&lt;br /&gt;Tremę, nerwy ukatrupić.&lt;br /&gt;Więc se łyknę z piersióweczki,&lt;br /&gt;Zapaskudzę trzy chusteczki,&lt;br /&gt;I już z opróżnioną bronią,&lt;br /&gt;I już z odmienioną wonią&lt;br /&gt;Idę do jej domu najpierw.&lt;br /&gt;Ona do mnie: „Siema Viper!”&lt;br /&gt;Ja:”Cześć Misia99!&lt;br /&gt;Ojej! Jaki ładny kredens!”&lt;br /&gt;Miśka do mnie: „Jesteś taki...&lt;br /&gt;Inny niż wszystkie kozaki.&lt;br /&gt;U dziewczyny kredens widzisz.&lt;br /&gt;Patrzysz na mnie i nie szydzisz,&lt;br /&gt;I w dodatku takiś ładny,&lt;br /&gt;Wad ty nie masz chyba żadnych!&lt;br /&gt;Cho, idziemy do remizy!&lt;br /&gt;Kupmy alko i markizy.&lt;br /&gt;Zajdźmy jeszcze po Elżbietkę.”&lt;br /&gt;„Po tą pizdę i kokietkę?&lt;br /&gt;Znowu będzie puszczać się,&lt;br /&gt;Wmawiać mi, że jej z tym źle.&lt;br /&gt;Ja pierdolę taką siostrę,&lt;br /&gt;Więzy krwi są tu nieostre.&lt;br /&gt;Lepiej pójdźmy po Halyne,&lt;br /&gt;Niech zabierze swą dziewczynę”&lt;br /&gt;Hala mieszka w starym czołgu.&lt;br /&gt;Misia na to:”Oż ty kołku!&lt;br /&gt;Chcesz zobaczyć jak się liżą!&lt;br /&gt;Do remizy! Jazda! Chyżo!&lt;br /&gt;Trzeba być tam do zachodu,&lt;br /&gt;A nie mamy samochodu,&lt;br /&gt;I na starej twej kobyle&lt;br /&gt;Nie przejedziem kilców tyle!&lt;br /&gt;Trzeba dzwonić po taksówę,&lt;br /&gt;Bo zrobimy tu chujówę!”&lt;br /&gt;Wziąłem komę, wciskam numer,&lt;br /&gt;I podżuwam gumę Boomer.&lt;br /&gt;W słuchaweczce: „Taxi, słucham?”&lt;br /&gt;„Nie mów słucham, bo cię zrucham!”&lt;br /&gt;Taksiarz wkurzył się na tą gadkę,&lt;br /&gt;I wygarnął mi na matkę:&lt;br /&gt;„Twoja stara to kopara!”&lt;br /&gt;„A twój stary ją odpala!”&lt;br /&gt;„Chuj ci w oczy! Nie przyjadę!”&lt;br /&gt;„Ja pierdolę, kończę z gadem!”&lt;br /&gt;Do słuchawki mu naplułem.&lt;br /&gt;Zobaczyłem krowę z mułem.&lt;br /&gt;„Zobacz Misia, transport mamy!”&lt;br /&gt;„Toż my na tym się posramy!”&lt;br /&gt;„Dobra, trudno, niech już stracę,&lt;br /&gt;Wezmę swoją starą klaczę,&lt;br /&gt;Ledwo jedzie, ale w przód!”&lt;br /&gt;Bo dla party warty trud.&lt;br /&gt;Więc jedziemy hen ulicą&lt;br /&gt;Na imprezę, z wielką chcicą.&lt;br /&gt;Przed porankiem zdążym może,&lt;br /&gt;Jednak z rana to jak korzeń.&lt;br /&gt;Będziem stali w ziemię wryci,&lt;br /&gt;Bo jesteśmy w czarnej rzyci!&lt;br /&gt;Ani śladu po imprezie!&lt;br /&gt;Jakiś koleś do nas lezie.&lt;br /&gt;„Wy z kartofla ujebani!?&lt;br /&gt;Czy nasrane macie w bani?&lt;br /&gt;Dyskoteka jutro bedzie!&lt;br /&gt;Czy ktoś w grupce tej prym wiedzie?”&lt;br /&gt;Wnet ja głowę opuściłem,&lt;br /&gt;Bo to ja tym głównym byłem.&lt;br /&gt;W sataniście każdym drzemie&lt;br /&gt;Skamieniały słój po dżemie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-5685991418732742838?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/5685991418732742838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/12/plugawa-uszczelka-nagminnie-wywaza.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/5685991418732742838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/5685991418732742838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/12/plugawa-uszczelka-nagminnie-wywaza.html' title='Plugawa uszczelka nagminnie wyważa'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-5253425806689786726</id><published>2009-12-08T07:02:00.000-08:00</published><updated>2009-12-08T10:37:50.787-08:00</updated><title type='text'>Zalesiona brama negująco obiera</title><content type='html'>Jem paluszki, dobre, z makiem,&lt;br /&gt;Z mąką, oraz z pasternakiem.&lt;br /&gt;Ciężko przestać żreć ten szajs.&lt;br /&gt;Można by mieć z tego hajs!&lt;br /&gt;Więc założę w mig działalność,&lt;br /&gt;Zaświadczenie o karalność&lt;br /&gt;Wezmę se z urzędu miasta.&lt;br /&gt;A że jestem jeszcze rasta&lt;br /&gt;To po papier do Jamajki,&lt;br /&gt;Do Rosji po bałałajki,&lt;br /&gt;Do Niemiec po rurki szklane,&lt;br /&gt;Do Iraku – przejebane.&lt;br /&gt;Ale dobra, mam już wszystko.&lt;br /&gt;Jeszcze tylko złomowisko &lt;br /&gt;Spalę i nasram na gruzy.&lt;br /&gt;Potrzebuję jeszcze muzy!&lt;br /&gt;Sąsiadeczka jest ładniutka,&lt;br /&gt;Chyba jej pokażę fiutka.&lt;br /&gt;Może zechce coś ten-tego.&lt;br /&gt;Aj! Mam przecież kulawego!&lt;br /&gt;Teraz pewno mam co trzeba,&lt;br /&gt;By się zmienić w mega-zjeba!&lt;br /&gt;Jeszcze mózg mi trza wywalić,&lt;br /&gt;Z mostu zrzucić, i go spalić.&lt;br /&gt;Trzeba jeszcze kupić pałę,&lt;br /&gt;W czoło se zajebać strzałem.&lt;br /&gt;Zjeba postać wnet gotowa!&lt;br /&gt;Przy mnie mądra nawet krowa!&lt;br /&gt;Przyjebusy mają prawa!&lt;br /&gt;Dla nich wszystko to zabawa.&lt;br /&gt;Lubią gacie z dupy ściągać,&lt;br /&gt;Lubią załadować drąga.&lt;br /&gt;Lubią jeść sałatę z miodem,&lt;br /&gt;Jaja se okładać lodem,&lt;br /&gt;Żeby całkiem się skurczyły,&lt;br /&gt;Żeby całkiem znikłe były.&lt;br /&gt;Zjeby lubią poznać Zjebki,&lt;br /&gt;Bo im też brakuje klepki.&lt;br /&gt;Zaczną się reprodukować.&lt;br /&gt;Zacznie w głowie się kołować&lt;br /&gt;Od nadmiaru małych zjebków.&lt;br /&gt;Zjadam gwoździe, lecz bez łebków.&lt;br /&gt;Kroję bułki wzdłuż ziemniakiem,&lt;br /&gt;No i te paluszki z makiem&lt;br /&gt;Opierdalam razem z paczką.&lt;br /&gt;Muszę liczyć się ze sraczką&lt;br /&gt;Po spożyciu takich treści.&lt;br /&gt;Kaktus mi jelito pieści,&lt;br /&gt;Łykam sobie dwie tabletki,&lt;br /&gt;Strach mi podejść do kobietki,&lt;br /&gt;Bo mi gazem z dupska jedzie,&lt;br /&gt;I sram nawet przy obiedzie.&lt;br /&gt;Mam ja za to dwie zalety:&lt;br /&gt;Po dwa razy jem kotlety,&lt;br /&gt;Takie szybkie mam jelita!&lt;br /&gt;Czasem ciągnę do koryta,&lt;br /&gt;I wyjadam świnkom jadło...&lt;br /&gt;Kurde! Coś za oknem spadło!&lt;br /&gt;To jak człowiek wyglądało!&lt;br /&gt;Jednak moment to za mało,&lt;br /&gt;Zbiegnę na dół sprawdzić cóż to.&lt;br /&gt;Na schodach nie było pusto,&lt;br /&gt;Więc o babcię się potknąłem,&lt;br /&gt;Miała rybkę – ość połknąłem.&lt;br /&gt;Zakrztusiłem się na amen,&lt;br /&gt;I w barierkę wyjebałem&lt;br /&gt;Głową, aż mi czaszka pękła.&lt;br /&gt;Noga się złamała, ręka.&lt;br /&gt;Widzę siebie jakby z góry,&lt;br /&gt;W dupę mnie smyrają chmury.&lt;br /&gt;Jakiś brodacz mówi „siema!”&lt;br /&gt;Ja go pytam: „Czy mnie nie ma?”&lt;br /&gt;Gość się zatkał i rozmyśla,&lt;br /&gt;Myśl mu nagle z głowy tryska,&lt;br /&gt;Tak mi rzecze: „Sory brachu,&lt;br /&gt;Ty już dawno leżysz w piachu.”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[Bardzo nietypowe zakończenie xD]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-5253425806689786726?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/5253425806689786726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/12/zalesiona-brama-negujaco-obiera.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/5253425806689786726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/5253425806689786726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/12/zalesiona-brama-negujaco-obiera.html' title='Zalesiona brama negująco obiera'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-7286527425013659413</id><published>2009-12-08T07:00:00.001-08:00</published><updated>2009-12-08T10:37:43.838-08:00</updated><title type='text'>Strącony autobus pokaźnie pedałuje</title><content type='html'>Tak przyjęto, że to dzień niedobry,&lt;br /&gt;Gdy ci korzeń podgryzają bobry.&lt;br /&gt;Z braku przyczepności w glebie,&lt;br /&gt;Jednak z przyczepnością w niebie&lt;br /&gt;Myślą można świat okrążyć.&lt;br /&gt;Jak kroplą w kamieniu drążyć.&lt;br /&gt;Myśl potężna jest i sroga.&lt;br /&gt;Jej nie straszna żadna droga.&lt;br /&gt;Można wiele w niej zachować,&lt;br /&gt;Mury wielkie z niej budować.&lt;br /&gt;Miast się kalać ciężką pracą,&lt;br /&gt;Miast się męczyć niską płacą&lt;br /&gt;Użyć czegoś duchowego.&lt;br /&gt;Gówno jest jak klocki LEGO!&lt;br /&gt;Można składać domki różne,&lt;br /&gt;Można mieć zachcianki próżne&lt;br /&gt;I zbudować z klocków fajkę.&lt;br /&gt;Piasek wywieźć na Jamajkę,&lt;br /&gt;Żeby mieli na czym leżeć,&lt;br /&gt;Żeby mogli pływać w serze.&lt;br /&gt;Trzeba wspomnieć o łyżwiarstwie,&lt;br /&gt;I ich hobby – kanalarstwie.&lt;br /&gt;Jamajczycy – dziwni goście.&lt;br /&gt;Mówiąc o tym jeszcze prościej,&lt;br /&gt;Ludzie z nich skomplikowani.&lt;br /&gt;Nawalone mają w bani,&lt;br /&gt;Ciągle palą śmieszne zioła,&lt;br /&gt;Ciągle ich stodoła woła.&lt;br /&gt;Lecz nie o tym dzisiaj gadka,&lt;br /&gt;Jak to mawia moja matka:&lt;br /&gt;„Ty debilu pierdolony!&lt;br /&gt;Zobacz, balkon jedzą wrony!”&lt;br /&gt;Wnet ze szczotką trza wyskoczyć,&lt;br /&gt;Z wściekłością na balkon wkroczyć.&lt;br /&gt;Napierdalać po ptaszyskach!&lt;br /&gt;Napluć z góry na ludziska!&lt;br /&gt;Niech się wszyscy odpierdolą,&lt;br /&gt;Bo im oko sypnę solą.&lt;br /&gt;Jestem sobie sam kolegą,&lt;br /&gt;Wszyscy inni to mi jebią.&lt;br /&gt;Coś mi w każdym dziwnie śmierdzi,&lt;br /&gt;Choć mój lekarz zręcznie twierdzi,&lt;br /&gt;Że mam jakąś schizofrenię!&lt;br /&gt;Że z realem magię mienię!&lt;br /&gt;Lekarz leczy? Piekarz pierze?&lt;br /&gt;Pedał jeździ na rowerze?&lt;br /&gt;Czy skazany może skazić?&lt;br /&gt;Czy razowiec może razić?&lt;br /&gt;Ktoś tu widzi coś nie teges?&lt;br /&gt;Za poduszkę robi sedes.&lt;br /&gt;Kałem włosy oblepione,&lt;br /&gt;Pomieszane z makaronem.&lt;br /&gt;Ktoś podnosi nagle deskę,&lt;br /&gt;Zatrzaskuje, a ja wrzeszczę.&lt;br /&gt;Przecież głowy nie zabrałem!&lt;br /&gt;Przecież się nie wyrzygałem!&lt;br /&gt;Ty łachudro! Niedojebie!&lt;br /&gt;Byłbym teraz w siódmym niebie,&lt;br /&gt;Gdyby nie twój niecny czyn!&lt;br /&gt;Gdy na ryju tatar, albo z ryja młyn,&lt;br /&gt;To się zlituj nad kolegą!&lt;br /&gt;Miast się śmiać z nieszczęścia jego.&lt;br /&gt;Jak kto komu, tak on jemu,&lt;br /&gt;Więc dlaczemu tamten temu&lt;br /&gt;Takie gnioty do łba wbija?&lt;br /&gt;Kija kładzie mu na ryja,&lt;br /&gt;Nogę w dupę po pas wsadza,&lt;br /&gt;I nad uchem tak doradza:&lt;br /&gt;Weź się kopnij w głowę z bani,&lt;br /&gt;Kurczak z rożna nie jest tani!&lt;br /&gt;Ile będziesz tego żreć!?&lt;br /&gt;Co? Chciałbyś jeszcze więcej chcieć?&lt;br /&gt;Jednak nie chcesz, rzygasz dobę,&lt;br /&gt;Twój żołądek walczy z drobiem.&lt;br /&gt;Wódki nie pij już koleżko,&lt;br /&gt;I zapoznaj się z wywieszką:&lt;br /&gt;„Nie ma sensu siłą wpychać,&lt;br /&gt;Gdy zapchana gównem kicha.”&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-7286527425013659413?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/7286527425013659413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/12/stracony-autobus-pokaznie-pedauje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/7286527425013659413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/7286527425013659413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/12/stracony-autobus-pokaznie-pedauje.html' title='Strącony autobus pokaźnie pedałuje'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-2308231229017952451</id><published>2009-12-08T06:59:00.000-08:00</published><updated>2009-12-08T10:37:36.107-08:00</updated><title type='text'>Dziwny wentylator okazjonalnie tynkuje</title><content type='html'>Dzisiaj rano jest troskliwie,&lt;br /&gt;Rzygam już po jednym piwie.&lt;br /&gt;Na imprezy już nie chodzę,&lt;br /&gt;Własnych jelit już nie rodzę.&lt;br /&gt;Myślą, że to całkiem miłe.&lt;br /&gt;Po tym jak złapałem kiłę&lt;br /&gt;Fiutek usechł całkiem mi,&lt;br /&gt;Więc nie jestem , żaden bi.&lt;br /&gt;Podczas imprez siedzę w domciu &lt;br /&gt;I gram w „wenrza” se na komciu.&lt;br /&gt;Moi kumple zapomnieli,&lt;br /&gt;Że też mnie za kumpla mieli.&lt;br /&gt;Ale  jednak się nie nudzę,&lt;br /&gt;Gdy herbatę łokciem studzę.&lt;br /&gt;Matka moja często bierze&lt;br /&gt;Raz na tydzień po dwa jeże.&lt;br /&gt;Mogę się pobawić kolcem,&lt;br /&gt;Oraz skamieniałym stolcem.&lt;br /&gt;No wiem, dziwne mam zabawki,&lt;br /&gt;Nałożyłem więc poprawki&lt;br /&gt;I wyszedłem do ogrodu&lt;br /&gt;Ku uciesze mas narodu,&lt;br /&gt;Zaczesałem się na lewo.&lt;br /&gt;Fryzurę mą ujrzało drzewo.&lt;br /&gt;Ale drzewo nie oceni,&lt;br /&gt;Tak jak czternaście waleni.&lt;br /&gt;Drzewo kiepskim jest jurorem, &lt;br /&gt;Bo ma ciężką, twardą korę.&lt;br /&gt;Ojej! Ktoś mi przysłał esa!:&lt;br /&gt;„Maksik elo fąfel desa”&lt;br /&gt;Co to znaczy do cholery?&lt;br /&gt;Gość w T9 ma słów cztery!&lt;br /&gt;Chyba jednak ma to przekaz:&lt;br /&gt;„Niewyraźnie pisze lekarz?”&lt;br /&gt;„Prawa noga bywa bardziej?”&lt;br /&gt;„Podczas zimy boli gardziel?”&lt;br /&gt;Nie, to nie tak! On zaprasza!&lt;br /&gt;Na imprezę do Łukasza!&lt;br /&gt;Warto wybrać się tam w końcu,&lt;br /&gt;Wreszcie wypić trochę ponczu.&lt;br /&gt;Poobcinać z góry na dół,&lt;br /&gt;I opuścić ziemski padół.&lt;br /&gt;Wraz ze wzrostem upojenia&lt;br /&gt;W moment zmieniam się w kamienia.&lt;br /&gt;Jednak jakiś on gumiasty,&lt;br /&gt;Bo alkohol nie był własny.&lt;br /&gt;Piwo z wodą ktoś rozrobił,&lt;br /&gt;Znalazłbym go, z chęcią pobił.&lt;br /&gt;Co ja słyszę? Moja nuta!&lt;br /&gt;Obok mnie piękna Danuta.&lt;br /&gt;Szybko biorę ją w obroty,&lt;br /&gt;Ona czuje te zaloty,&lt;br /&gt;A żem śmiały, to ją pytam:&lt;br /&gt;„Czy gotowa już twa psita?”&lt;br /&gt;Ona szepce mi do ucha:&lt;br /&gt;Na co czekasz? Dawaj! Ruchaj!&lt;br /&gt;No więc się nie zastanawiam,&lt;br /&gt;Prawą ręką się zabawiam,&lt;br /&gt;Lewą ściskam jej cycuszki,&lt;br /&gt;Danka schyla się do gruszki&lt;br /&gt;I zaczyna się ruchanie.&lt;br /&gt;U Łukasza na dywanie.&lt;br /&gt;Zapomnieliśmy o innych wkoło,&lt;br /&gt;Gdybym jednak puknął się w czoło,&lt;br /&gt;To o gumie bym pomyślał,&lt;br /&gt;Miast na siłę fiuta wciskał.&lt;br /&gt;Nagle, bach! Się obudziłem!&lt;br /&gt;Całą pościel zaplamiłem!&lt;br /&gt;Co ja powiem mojej matce&lt;br /&gt;Gdy zobaczy kisiel w szmatce?&lt;br /&gt;Ale sen nieziemski miałem.&lt;br /&gt;Fajnie... Fajnie, że z morałem.&lt;br /&gt;Na realu bym żałował,&lt;br /&gt;Przed kumplami ryja chował,&lt;br /&gt;Ale we śnie to olewka,&lt;br /&gt;To już całkiem inna śpiewka:&lt;br /&gt;Lepiej coś na sucho sprawdzić,&lt;br /&gt;Niż na forum płeć ujawnić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-2308231229017952451?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/2308231229017952451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/12/dziwny-wentylator-okazjonalnie-tynkuje.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/2308231229017952451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/2308231229017952451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/12/dziwny-wentylator-okazjonalnie-tynkuje.html' title='Dziwny wentylator okazjonalnie tynkuje'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-7777478426027393593</id><published>2009-11-04T06:13:00.000-08:00</published><updated>2009-11-04T06:13:46.004-08:00</updated><title type='text'>Zbłąkany zegar twardo potrąca</title><content type='html'>Nie ma to jak pech dzień cały,&lt;br /&gt;Wszystkie plany się posrały.&lt;br /&gt;Co spróbuję, to się wali.&lt;br /&gt;Toż to wizja trzech górali:&lt;br /&gt;Pierwszy z nich od dawien dawna,&lt;br /&gt;Mówi, że reguła prawna&lt;br /&gt;Gówno warta jest dla ludzi.&lt;br /&gt;Przez nią nawet woda brudzi.&lt;br /&gt;Znana od zarania dziejów&lt;br /&gt;Liga Zniewolonych Gejów,&lt;br /&gt;Kłóci się z górale drugim,&lt;br /&gt;Że aż ciągną deszczu strugi.&lt;br /&gt;Niszczą wsie i małe miasta,&lt;br /&gt;Podkradają babciom ciasta.&lt;br /&gt;Tak się militaryzują,&lt;br /&gt;Że plan niecny całkiem knują;&lt;br /&gt;Wybić wszystkich niedojebów&lt;br /&gt;Od Chicago aż do Tebów.&lt;br /&gt;Trzeci góral na to rzecze:&lt;br /&gt;"Zjeby, wyciągnijcie miecze!"&lt;br /&gt;Jak na zjebów więc przystało,&lt;br /&gt;Każdy w łeb se pieprznął pałą,&lt;br /&gt;Rzuciła się na agresorów,&lt;br /&gt;Żaden z nich nie miał oporów.&lt;br /&gt;Co się jednak okazało,&lt;br /&gt;Po tym ciosie w głowę pałą,&lt;br /&gt;Wszystkie zjeby miały wizję&lt;br /&gt;O prawdziwej czeskiej Bryzie.&lt;br /&gt;A w tym czasie strugi deszczu&lt;br /&gt;Zmyły trzech góralskich wieszczów.&lt;br /&gt;Teraz nikt im nie doradzi,&lt;br /&gt;Chyba, żeby użyć gładzi.&lt;br /&gt;Szpachlę w rękę, na deszcz jazda!&lt;br /&gt;A tu bach! Zajeżdża Mazda!&lt;br /&gt;Czterech drechów z niej wyłazi,&lt;br /&gt;Wnet podjeżdża jeszce gazik,&lt;br /&gt;Więc z dresami są i skini.&lt;br /&gt;Czy ktoś tą historię kmini?&lt;br /&gt;Strasznie to jest chaotyczne!&lt;br /&gt;To jak dziś wynaleźć bryczkę.&lt;br /&gt;Jednak jak ktoś móżgiem włada,&lt;br /&gt;To bezmózgim będzie biada!&lt;br /&gt;Mózg to wielka jest potęga,&lt;br /&gt;Tam gdzie zasięg jego sięga,&lt;br /&gt;Będzie chwacko, rozkminowo.&lt;br /&gt;Bo jak pisać, to też z głową.&lt;br /&gt;Nie ma chały co odwalać,&lt;br /&gt;Nie ma lufki co opalać.&lt;br /&gt;Przecież deszcz nie kradnie ciasta,&lt;br /&gt;Bo to dwa odmienne miasta!&lt;br /&gt;Załóż dętkę na oponę,&lt;br /&gt;Okna wymyj spadochronem,&lt;br /&gt;Głaskaj stołek, gryź szuflady,&lt;br /&gt;Na wyścigach ród zakłady,&lt;br /&gt;Przecież koń to też jest człowiek!&lt;br /&gt;Ryby używają powiek!&lt;br /&gt;Przecież kajak jest niesmaczy,&lt;br /&gt;Taki twardy i kajaczny.&lt;br /&gt;Strzelam w stopę sobie z łuku,&lt;br /&gt;Bluzki szyję z kostki z bruku.&lt;br /&gt;Zaraz, zaraz, pech tematem!&lt;br /&gt;Ja nie jestem przychopatem!&lt;br /&gt;Dobrze wiem o czym ja piszę.&lt;br /&gt;Ktoś poskręcał w bańce kliszę.&lt;br /&gt;Bo ten pech przez zjebów powstał,&lt;br /&gt;Trzeba zrzucić wszystkich z mosta.&lt;br /&gt;Kurczę, trochę głowa boli,&lt;br /&gt;Ale to dziś nie gra roli,&lt;br /&gt;Więc wystarczy apap łyknąć,&lt;br /&gt;Końcówkami się z kimś styknąć,&lt;br /&gt;Szybą wybić kamień wielki,&lt;br /&gt;Dom zbudować z jednej belki,&lt;br /&gt;I zamieszkać tam z rodziną.&lt;br /&gt;Nasmarować się słoniną,&lt;br /&gt;Żeby wilki się zleciały,&lt;br /&gt;Żeby smalec wylizały.&lt;br /&gt;Tym sposobem Rzym zbudować&lt;br /&gt;Nie próbuj kury do czpki chować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-7777478426027393593?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/7777478426027393593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/11/zbakany-zegar-twardo-potraca.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/7777478426027393593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/7777478426027393593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/11/zbakany-zegar-twardo-potraca.html' title='Zbłąkany zegar twardo potrąca'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-9221440606067391285</id><published>2009-11-04T05:56:00.000-08:00</published><updated>2009-11-04T05:56:38.061-08:00</updated><title type='text'>Niedowidząca klamka egipsko młóci</title><content type='html'>Mgła za oknem, lecą liście,&lt;br /&gt;No po prostu zajebiście!&lt;br /&gt;Trzeba jakoś się rozchmurzyć,&lt;br /&gt;Z błota, z gówna się wynurzyć,&lt;br /&gt;By rozpocząć dzień wesoły.&lt;br /&gt;W domu zostać, miast do szkoły,&lt;br /&gt;Zapierdalać sobie z rana,&lt;br /&gt;Spotkać gnoma, albo dzbana,&lt;br /&gt;Który będzie gadał w koło,&lt;br /&gt;Jak mu fajnie i wesoło.&lt;br /&gt;Ciężko trochę się nie wkurzyć.&lt;br /&gt;Można mury, drzewa burzyć!&lt;br /&gt;Ale gość jest upierdliwy,&lt;br /&gt;Rzucił we mnie trzy pokrzywy.&lt;br /&gt;Ja cisnąłem w niego czapką,&lt;br /&gt;On mi jebnął ciężką łapką.&lt;br /&gt;Wnet chwyciłem kawał chrzanu,&lt;br /&gt;I wysłałem go do Stanów.&lt;br /&gt;Po miesiącu odesłali,&lt;br /&gt;Mowi do mnie: "Jestem Kali".&lt;br /&gt;Coś nie pykło chyba w głowie,&lt;br /&gt;Chrzan mi przecież nic nie powie!&lt;br /&gt;Bąble po pokrzywach pieką,&lt;br /&gt;Ktoś mi leje na ryj mleko,&lt;br /&gt;Jednocześnie mnie to budzi,&lt;br /&gt;Trochę mi ubranko brudzi.&lt;br /&gt;Ale spoko wszystko działa.&lt;br /&gt;Jakaś kamra mnie nagrała,&lt;br /&gt;Kumple filmik nakręcili,&lt;br /&gt;Na jutuba wpierdolili.&lt;br /&gt;Miliard ludzi ze mnie zieje,&lt;br /&gt;Jak z rozmachem chrzan w pysk leję.&lt;br /&gt;Jak nacieram się chwastami,&lt;br /&gt;Jak mi mleko ciuchy plami.&lt;br /&gt;Bo koledzy moi genialni,&lt;br /&gt;Jeszcze mnie uprali w pralni.&lt;br /&gt;Ale łomot chujom spuszczę,&lt;br /&gt;Kiedy brud ten z twarzy złuszczę,&lt;br /&gt;Za ten towar co mi dali.&lt;br /&gt;Coś do piwa mi dolali,&lt;br /&gt;A działało jak wiertarka,&lt;br /&gt;Mózg odpłynął mi jak barka.&lt;br /&gt;Ciarki przeszły aż po guczo.&lt;br /&gt;Wszędzie było czarnokruczo.&lt;br /&gt;Spałem po tym cztery doby,&lt;br /&gt;Śniły mi się psy-nieroby,&lt;br /&gt;Odwiedzałem kraje dzikie,&lt;br /&gt;Zapijałem wódką likier,&lt;br /&gt;I po tęczy szarżowałem&lt;br /&gt;Z zakręconym w bata kałem.&lt;br /&gt;Cośtam jeszcze mi się śniło,&lt;br /&gt;Mydło samo siebie myło.&lt;br /&gt;Dziś już jestem całkiem zdrowy.&lt;br /&gt;Tylko kable sterczą z głowy&lt;br /&gt;Po udanej operacji&lt;br /&gt;Już nie widzę żadnej spacji.&lt;br /&gt;Wszystko ciurkiem jest pisane,&lt;br /&gt;Tak jak ciurkiem mocz na ścianie.&lt;br /&gt;Jaszcze taki motyw mam,&lt;br /&gt;Że na świetne mówię chłam.&lt;br /&gt;Nic już nie jest tak jak było,&lt;br /&gt;Odkąd mózgu mi ubyło.&lt;br /&gt;Noce spędzam na dywanie&lt;br /&gt;I zabawiam się przy kranie.&lt;br /&gt;Widzę różne koraliki,&lt;br /&gt;I przegryzam wszystkie styki.&lt;br /&gt;Mówią, żem ja konkret przypał,&lt;br /&gt;Com na pralce chodnik rypał,&lt;br /&gt;Bo myślałem, że to kura,&lt;br /&gt;A to brata była skóra.&lt;br /&gt;Wlał mi za to niemożebnie.&lt;br /&gt;Kurwa! Zaraz w dzrzewo jebnę!&lt;br /&gt;Właśnie jadę na rowerze!&lt;br /&gt;Gałąź mnie po ryju pierze!&lt;br /&gt;Ała! Boli! Ała! Szczypie!&lt;br /&gt;Ktoś mi coś na głowę sypie!&lt;br /&gt;Jest już zima, jestem w szkole,&lt;br /&gt;Brudnych skarpet nie zostawiaj w stodole.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-9221440606067391285?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/9221440606067391285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/11/niedowidzaca-klamka-egipsko-moci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/9221440606067391285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/9221440606067391285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/11/niedowidzaca-klamka-egipsko-moci.html' title='Niedowidząca klamka egipsko młóci'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-4364527258246702214</id><published>2009-11-04T05:39:00.000-08:00</published><updated>2009-11-04T05:39:00.155-08:00</updated><title type='text'>Zdaada pod gaenzio</title><content type='html'>[Nie jest to nasz klasyczny wiersz, {to w ogóle nie jest wiersz}&lt;br /&gt;postanowiliśmy stworzyć coś innego, &lt;br /&gt;tak dla odmiany i jaj]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naokoo yezioa osno yaboonie.&lt;br /&gt;Maek poożył sie na gaenzi.&lt;br /&gt;Koo gaenzi wyożyo sie kooowe koo.&lt;br /&gt;Pod stodoo staa Kaolina.&lt;br /&gt;Maaka oko zauważyo jo, baadzo oboyetno.&lt;br /&gt;Kaolina zoaczyła Maaka i sie zaśmiaa, i obryzaa paznokci do łokci.&lt;br /&gt;Pobiegaa do gaenzi, a tu Maaka yuż nie byo.&lt;br /&gt;Stau za nio.&lt;br /&gt;Przypaentau sie Ukasz.&lt;br /&gt;Kaolina hihotaa, bo Maek jo caowau w ono.&lt;br /&gt;Ukasz wyjo baaajke i zaczo seenade.&lt;br /&gt;Kaolina stuknea Ukasza w czoo, Maakowi byo wesoo.&lt;br /&gt;Kaolina zapakaa, bo Maek walno Ukasza reko.&lt;br /&gt;Ukasz zawoau swoego koege Rafaa i koeżanke Ucje.&lt;br /&gt;We troe zoili Maaka i Kaoline.&lt;br /&gt;Poai ich smoo i podpaii.&lt;br /&gt;Poicya ich zapaa, jak na goo paii zioo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-4364527258246702214?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/4364527258246702214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/11/zdaada-pod-gaenzio.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/4364527258246702214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/4364527258246702214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/11/zdaada-pod-gaenzio.html' title='Zdaada pod gaenzio'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-1129252111150573675</id><published>2009-10-28T05:12:00.000-07:00</published><updated>2009-10-28T05:12:01.893-07:00</updated><title type='text'>Zrąbane doniczki młodo umierają</title><content type='html'>Jak nasiona są pestkami,&lt;br /&gt;A pomidory owocami,&lt;br /&gt;To myślę sobie, że moja głowa,&lt;br /&gt;Dziś na wszystko jest gotowa.&lt;br /&gt;Weźmy przykład taki mały,&lt;br /&gt;Jak napadły mnie pedały.&lt;br /&gt;Tak im rzekłem bez pardonu:&lt;br /&gt;"Nie macie może CD-romu?"&lt;br /&gt;Jeden z drugim stał jak wryty.&lt;br /&gt;Poflaczały im złe pyty.&lt;br /&gt;"Mamy parę diwidików."&lt;br /&gt;A ja wpadłem w śmiech bez liku.&lt;br /&gt;Chyba jednak przesadziłem,&lt;br /&gt;Oni mieli wielkie kije!&lt;br /&gt;Chcieli mnie nimi napierdalać,&lt;br /&gt;"Może chodźmy się opalać?"&lt;br /&gt;Znowu chłopcy rozchmurzeni,&lt;br /&gt;Jeden się nawet zaczerwienił.&lt;br /&gt;"Niestety nie mamy ciasnych gatek."&lt;br /&gt;"Może zróbmy to bez szmatek?"&lt;br /&gt;Ptaszki wnet im postawały,&lt;br /&gt;Żeśmy do tramwaju powsiadały.&lt;br /&gt;Wysiadamy już na plaży,&lt;br /&gt;A przed nami gang tokarzy.&lt;br /&gt;Każdy z nich miał krzywą szyję,&lt;br /&gt;A na szyjach krzywe ryje.&lt;br /&gt;Zagrozili nam aborcją,&lt;br /&gt;Zajebali strzałow porcją.&lt;br /&gt;Położyli nas na plaży,&lt;br /&gt;"Niech was słońce w dupę praży!&lt;br /&gt;My was tutaj zostawimy!&lt;br /&gt;Bo jesteście wieprzowiny!&lt;br /&gt;My do gejów niechęć, zgroza!&lt;br /&gt;Jeden taki gej - Stabloza,&lt;br /&gt;Porozpieprzał nam tokarki,&lt;br /&gt;I się zabrał za drukarki,&lt;br /&gt;Lecz drukarek tutaj nie ma,&lt;br /&gt;Bo to zakład tokarzenia!"&lt;br /&gt;Rzeki to, i zbiegli w domy,&lt;br /&gt;Pozrywali gwinty, sromy.&lt;br /&gt;To dopiero są pedały,&lt;br /&gt;Co na gruzach się jebały.&lt;br /&gt;My, już mocno opaleni,&lt;br /&gt;Szukaliśmy w piachu kleni,&lt;br /&gt;Bo to rybki są rzeczowe,&lt;br /&gt;I na wodę kładą kłodę.&lt;br /&gt;Grzebiąc w piachu grzebieniami,&lt;br /&gt;Gra na trąbie organami,&lt;br /&gt;Rafał - jeden z nich tak miał na imię,&lt;br /&gt;Lubił nago biegać w zimę.&lt;br /&gt;Za to Benek - drugi z gejów,&lt;br /&gt;Zamiast "Peji" mówił "Pejów".&lt;br /&gt;Załadować lubił kwacha,&lt;br /&gt;I alfonsa miał za bracha.&lt;br /&gt;Ale fajny był koleżka,&lt;br /&gt;Wolał drążek, nie chciał meszka.&lt;br /&gt;Alfons, jasne, że miał burdel,&lt;br /&gt;Ale nie miał dziwek, kurde!&lt;br /&gt;Chłopcy byli długo razem,&lt;br /&gt;Tak jak lis i bocian, jak gad z płazem.&lt;br /&gt;Aż do dzisiaj żyli dobrze,&lt;br /&gt;Gdyż Rafał stanął na dzikiej kobrze.&lt;br /&gt;Benek skoczył by jad wyssać,&lt;br /&gt;Gejów miłość nagle prysła.&lt;br /&gt;Rafał nie dał wyssać jadu,&lt;br /&gt;Benek pozbył się obiadu.&lt;br /&gt;Gdy zobaczył jak krew tryska,&lt;br /&gt;To zabawił się w tygryska.&lt;br /&gt;Biegał, skakał, konsumował,&lt;br /&gt;A w tym czasie Rafał skonał.&lt;br /&gt;Benek widząc śmierć kochanka,&lt;br /&gt;Wnet rozpoczął taniec kankan.&lt;br /&gt;Czy ze smutku, czy z rozpaczy,&lt;br /&gt;Trutką gorzką się uraczył.&lt;br /&gt;Tak historia ta tragiczna,&lt;br /&gt;Od początku chaotyczna,&lt;br /&gt;Koniec żalu, koniec złego,&lt;br /&gt;Szatan stworzył klocki LEGO.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-1129252111150573675?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/1129252111150573675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/zrabane-doniczki-modo-umieraja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/1129252111150573675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/1129252111150573675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/zrabane-doniczki-modo-umieraja.html' title='Zrąbane doniczki młodo umierają'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-4591375494606561476</id><published>2009-10-25T08:23:00.000-07:00</published><updated>2009-10-25T08:23:19.024-07:00</updated><title type='text'>Papierowe imadło chrześcijańsko koroduje.</title><content type='html'>Dziś dzień szary, więc dla śmiechu&lt;br /&gt;Pozabijam wszystkich zwiechów.&lt;br /&gt;Żeby chandra znikła całkiem,&lt;br /&gt;Pozamieniam żółtko z białkiem.&lt;br /&gt;Będzie w miarę kolorowo,&lt;br /&gt;Spontanicznie i śmiechowo,&lt;br /&gt;Gdy się ludzie wnet skapują,&lt;br /&gt;Że naprawdę gówno czują.&lt;br /&gt;Zaczną warczeć, zaczną krzyczeć,&lt;br /&gt;Jak zwierzęta będą ryczeć.&lt;br /&gt;Wyłysieją jak pawiany,&lt;br /&gt;Zrzucą kapcie, wezmą glany.&lt;br /&gt;W glanach żyją dwa żyjątka:&lt;br /&gt;Rak, i karaluchów piątka.&lt;br /&gt;Obgryzają nam paznokcie,&lt;br /&gt;W moment biorą się za łokcie.&lt;br /&gt;Rak przecina jak sekator,&lt;br /&gt;Karaluchy mogą za to,&lt;br /&gt;Tańczyć disco na skarpetach,&lt;br /&gt;Jednocześnie grać na fletach.&lt;br /&gt;Raczek w mig urośnie gruby,&lt;br /&gt;Nie uchroni się od zguby,&lt;br /&gt;Gdy właściciel tych bucików,&lt;br /&gt;Zrobi małe fiku-miku&lt;br /&gt;I zajebie kopa z glana,&lt;br /&gt;Prosto w skórkę od banana.&lt;br /&gt;Walnie w glębę, skręci szyję,&lt;br /&gt;Zeszlifuje asfalt ryjem.&lt;br /&gt;Przez te małe niedobrzuchy,&lt;br /&gt;Spazmem będą jego ruchy.&lt;br /&gt;Karaluchy i rak wielki&lt;br /&gt;Zatuszują ich ślad wszelki,&lt;br /&gt;I uciekną do stodoły,&lt;br /&gt;I ustawią tam dwa stoły.&lt;br /&gt;Tak urządzą se biesiadę,&lt;br /&gt;Z wkładką spiją lemoniadę.&lt;br /&gt;Kilka procent dobrze zrobi,&lt;br /&gt;Wnet i rak gówno podrobi,&lt;br /&gt;Porozrzuca je po polu,&lt;br /&gt;A sam schowa pysk w zakolu.&lt;br /&gt;Zaraz jego śmierć nastąpi,&lt;br /&gt;Kiedy Jezus z nieba zstąpi,&lt;br /&gt;Wnet nastanie Armagedon,&lt;br /&gt;I bogactwo będzie biedą.&lt;br /&gt;Nikt nie powie: Jestem klawy!&lt;br /&gt;Bo mu Bóg połamie stawy.&lt;br /&gt;Niebo stanie się czerwone.&lt;br /&gt;Był schabowy - są mielone.&lt;br /&gt;Jak w temacie - coś się kończy,&lt;br /&gt;Na zaskrońce jedź bo Bończy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-4591375494606561476?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/4591375494606561476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/papierowe-imado-chrzescijansko-koroduje_25.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/4591375494606561476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/4591375494606561476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/papierowe-imado-chrzescijansko-koroduje_25.html' title='Papierowe imadło chrześcijańsko koroduje.'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-8783227095848663093</id><published>2009-10-22T07:04:00.000-07:00</published><updated>2009-10-22T07:04:49.633-07:00</updated><title type='text'>Wirująca skórka zwięźle zażółca</title><content type='html'>Lubię czasem bryki kraść,&lt;br /&gt;Z jakąś ładną laską wpaść,&lt;br /&gt;Obrabować jakiś domek,&lt;br /&gt;Zachowywać się jak Tomek.&lt;br /&gt;I najlepszym być na świecie,&lt;br /&gt;Posurfować coś po necie.&lt;br /&gt;Mieć też słoik ogóreczków,&lt;br /&gt;I pudełeczko ciasteczków.&lt;br /&gt;Świnią zdarza mi się być,&lt;br /&gt;O haniebnych rzeczach śnić.&lt;br /&gt;Nie ustąpić miejsca w busie,&lt;br /&gt;Walić babcię, a nie wnusie,&lt;br /&gt;Krzesła orbitkami sklejać,&lt;br /&gt;Hektar pola w moment! pielać.&lt;br /&gt;Nagle głowa się otwiera,&lt;br /&gt;Kurwa mać! Jasna cholera!&lt;br /&gt;Sory za ten wybuch złości,&lt;br /&gt;Ale w gardle stoją ości,&lt;br /&gt;Jak tu rybę zjeść bez zgrozy,&lt;br /&gt;Gdy Ci ryba krtań batoży,&lt;br /&gt;Wolę z octu śledzia wcinać,&lt;br /&gt;Ale śledzia kurwa nima!&lt;br /&gt;Nic w lodówce, same braki,&lt;br /&gt;Tylko masło i buraki!&lt;br /&gt;Barszczyk z tego przygotuję!&lt;br /&gt;I do gara w net napluję!&lt;br /&gt;Jajko pięknie w kostkę skroję,&lt;br /&gt;Choć to będzie jajko moje,&lt;br /&gt;Trza poświęcić się dla żarcia,&lt;br /&gt;I mimo samozaparcia,&lt;br /&gt;Mówić sobie swoje - zdrowe,&lt;br /&gt;Lepsze to niż zabić krowę,&lt;br /&gt;Albo susła, lub pawiana,&lt;br /&gt;Lepiej słuchać boten Ana.&lt;br /&gt;Wcinać na pusty żołądek,&lt;br /&gt;Perz spomiędzy grządek.&lt;br /&gt;Jak smakuje łeb rekina?&lt;br /&gt;Jak nie wypić z rana klina?&lt;br /&gt;Weź odpowiedz na pytania, &lt;br /&gt;Od myślenia puchnie bania.&lt;br /&gt;Na to mądrych ludzi trzeba,&lt;br /&gt;Nie byle jakiego zjeba.&lt;br /&gt;Trzeba chwacko władać słowem,&lt;br /&gt;Myśli krzesać atomowe!&lt;br /&gt;Gdy ktoś spróbuje Ci wcisnąć wał,&lt;br /&gt;Rzuć mu na twarz kał.&lt;br /&gt;Dobij gościa butem z błotem,&lt;br /&gt;Pocharastaj mu ryj kotem,&lt;br /&gt;I po prostu stamtąd wyjdź,&lt;br /&gt;brak mi rymu, wstawiam - przyjdź,&lt;br /&gt;Dobra kończ pan tak po mału,&lt;br /&gt;Bo mam uszy pełne kału,&lt;br /&gt;Mądre słowa tu nie padły,&lt;br /&gt;Wszystkie twarze już pobladły.&lt;br /&gt;Więc na koniec mamy frazę:&lt;br /&gt;Weź motykę, przekop plażę,&lt;br /&gt;Będziesz miał niezłą fazę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-8783227095848663093?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/8783227095848663093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/wirujaca-skorka-zwiezle-zazoca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/8783227095848663093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/8783227095848663093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/wirujaca-skorka-zwiezle-zazoca.html' title='Wirująca skórka zwięźle zażółca'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-8411145186544459625</id><published>2009-10-14T08:23:00.000-07:00</published><updated>2009-10-14T08:33:44.241-07:00</updated><title type='text'>Galopujący kalafior głośno myśli</title><content type='html'>Dziś lajtowo, rozpoczęcie,&lt;br /&gt;Coś nas boli, siedzi w pięcie.&lt;br /&gt;Lekko w duszy jest od rana,&lt;br /&gt;Trochę pustki, trochę siana.&lt;br /&gt;Toteż trzeba wykorzystać,&lt;br /&gt;Póki myśl jest młoda, czysta,&lt;br /&gt;Wiersze dwa czy trzy napisać.&lt;br /&gt;Jak Dunajec mąci flisak.&lt;br /&gt;Rozpocznijmy więc bajeczkę,&lt;br /&gt;Jak raz bednarz robił beczkę.&lt;br /&gt;Wziął sto desek, pręty dwa,&lt;br /&gt;Podśpiewywał se - tra-la.&lt;br /&gt;Młotkiem zbijał, chwycił cęgi,&lt;br /&gt;Z prętów zrobił dwa okręgi,&lt;br /&gt;Ściągnął nimi wszystkie deski,&lt;br /&gt;I zakisił tam trzy pieski.&lt;br /&gt;Taka myśl niechybna przyszła,&lt;br /&gt;Magia naszych wierszy prysła,&lt;br /&gt;Pojawiły się złe rzeczy.&lt;br /&gt;Ktoś tu komuś chyba przeczy,&lt;br /&gt;Coś rozkręcił ktoś w trybikach,&lt;br /&gt;Mózg szalony taniec bryka,&lt;br /&gt;I logika się rozpada.&lt;br /&gt;Mała wioska, nagle Prada.&lt;br /&gt;Ciach! Bajeczka! Na dwa wersy!&lt;br /&gt;Kot pozjadał mi pampersy!&lt;br /&gt;Kto tu muśli, oprócz mnie?&lt;br /&gt;Przecież wiem, że nikt, czyż nie?&lt;br /&gt;Nie kozakuj na papierze,&lt;br /&gt;Nie zastawiaj wnyk na jeże,&lt;br /&gt;Nie zagarniaj gówna ręką,&lt;br /&gt;I nie szarżuj z fają miękką.&lt;br /&gt;Skończ kolego, nie pleć tyle.&lt;br /&gt;Zorro lubił jeść motyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miro&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-8411145186544459625?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/8411145186544459625/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/gaopujacy-kalafior-gosno-mysli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/8411145186544459625'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/8411145186544459625'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/gaopujacy-kalafior-gosno-mysli.html' title='Galopujący kalafior głośno myśli'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-6306977622753382649</id><published>2009-10-14T08:12:00.001-07:00</published><updated>2009-10-14T08:12:42.460-07:00</updated><title type='text'>Skalana korba grzybowo płynie</title><content type='html'>Hej kolego, koleżanko,&lt;br /&gt;Może pójdziesz na ruchanko?&lt;br /&gt;Wyjmiesz fajkę lub cycuszki,&lt;br /&gt;Kupisz dwie hiszpańskie muszki.&lt;br /&gt;Powalimy dziś niemało.&lt;br /&gt;Wjadę w ciebie wielką pałą,&lt;br /&gt;Klepnę, splunę, potarmoszę,&lt;br /&gt;Sprawię w razie czego nosze.&lt;br /&gt;Zaprzestańmy świńskich treści,&lt;br /&gt;Bo ta wizja chuć mą pieści.&lt;br /&gt;Lepiej temat mieć neutralny,&lt;br /&gt;Niż analny czy oralny.&lt;br /&gt;Napiszemy małą bajkę,&lt;br /&gt;Jak się żółwik bawił jajkiem.&lt;br /&gt;O nie! Znowu zberezeństwo!&lt;br /&gt;To przez głupie me rodzeństwo,&lt;br /&gt;Ciągle peep-show oglądają,&lt;br /&gt;Krzyczą, jęczą i stękają.&lt;br /&gt;Nie wiem co tam oni robią,&lt;br /&gt;Brzydkie myśli uosobią.&lt;br /&gt;Zastanawiam się tak skrycie,&lt;br /&gt;Jaki sens ma nasze życie?&lt;br /&gt;Seks? Pieniądze? Czy jedzenie?&lt;br /&gt;Może wielkie przyrodzenie?&lt;br /&gt;Nie wiem na co mogę liczyć,&lt;br /&gt;Pozostaje rymy ćwiczyć,&lt;br /&gt;Więcej wierszy sobie pisać,&lt;br /&gt;Jeść przyprawy od Kamisa.&lt;br /&gt;Kostać fazy, dziwnych lotów,&lt;br /&gt;Kalafiorów, łba łomotów,&lt;br /&gt;Dech, borsuków, twardych liści.&lt;br /&gt;I co z tego za korzyści?&lt;br /&gt;Kto to czyta, kto spogląda?&lt;br /&gt;Prostych zwrotów ode mnie żąda?&lt;br /&gt;Nie ma sensu w przestrzeń pisać,&lt;br /&gt;Weź to uznaj za komisa.&lt;br /&gt;Zakończenie me bogate,&lt;br /&gt;W usta nie zmieścisz łopatę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miro&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-6306977622753382649?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/6306977622753382649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/skalana-korba-grzybowo-pynie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/6306977622753382649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/6306977622753382649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/skalana-korba-grzybowo-pynie.html' title='Skalana korba grzybowo płynie'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6057827276151922561.post-7512835442826179135</id><published>2009-10-12T07:58:00.000-07:00</published><updated>2009-10-12T08:00:12.530-07:00</updated><title type='text'>Dmuchana kulka</title><content type='html'>&lt;div align="left"&gt;Zwyłka fraszka, taka mała,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Samodzielna i wytrwała.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Nie da w kaszę sobie dmuchać,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Nie dasz rady jej wyruchać.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Gdyby wziąć ją w swoje ręce,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;I zatrzasnąć z nią w łazience,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Można nieźle się zabawić,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Dobre rymy także sprawić.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Nalać mydła dla bąbelków,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Wrzucić parę żółtych żelków.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Do brodzika wsiąść z tą fraszką,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;I rozprawić się jak z flaszką.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Szybko myśleć, wziąć długopis,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Na srajtaśmie zrobić zapis,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Żeby z głowy nie wypadło,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Żeby słońce nie pobladło.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Wieczór zaraz, zaczynamy,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Impra, fruzie, alko, money,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;A o fraszce zapomnimy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Zaczęliśmy i kończymy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Teraz morał tradycyjnie,&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Tyłem nie wjedź no na myjnie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="left"&gt;Miro&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6057827276151922561-7512835442826179135?l=tematrzeka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tematrzeka.blogspot.com/feeds/7512835442826179135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/dmuchana-kulka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/7512835442826179135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6057827276151922561/posts/default/7512835442826179135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tematrzeka.blogspot.com/2009/10/dmuchana-kulka.html' title='Dmuchana kulka'/><author><name>Miro</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09646592624635907907</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
